-
TEMAT
-
OSTATNI
-
ekogroszekChciałam sie podzielić opinią, niestety negatywną, na temat zakupionego w Leroy Merlin, ekogroszku. Zakupu dokonalismy w 2009 roku, w październiku lub w listopadzie. Cena promocyjna, dokładnie nie pamietam, ale coś ok.550 zł za tonę. Kupilismy 2 tony, bo cena była kusząca, około 200 zł mniej na tonie od ekogroszku kupowanego na sprawdzonym składzie opałowym w Opolu. Nie cieszylismy się z tego okazyjnego zakupu zbyt długo. Okazało się, ze piec gaśnie, nie trzyma temperatury. Do tej pory nie mieliśmy takich problemów, choć kupowalismy ekogroszek z różnych źródeł. Najpier mąż próbował sam dostosować ustawienia pieca do opału. Gdy nic nie wskórał , poprosił o pomoc fachowca od pieców zasypowych, aby ten spróbował ustawić piec, I to się nie udało, fachowiec wprost poradził zakup innego ekogroszku. Znajomy ma piec tego samego rodzaju co my, tzn, zasypowy, ale dużo większy, nie miał nigdy problemu, choć palił również ekogroszkiem czeskim, który podobno jest duzo mniej kaloryczny.Postanowił wziąć od nas na próbę ten ekogroszek z Leroy i wczoraj dzwonił, że niestety- w jego piecu ten ekogroszek równiez nie chce sie palić. Ustawienia przez fachowca równiez niczego nie zmieniły. Piec gaśnie. Fachowiec zasugerował mieszanie tego ekogroszku z normalnym, tzn. droższym i tym samym bardziej kalorycznym.
Wydawało mi się, że kupowanie w takiej sieci jak Leroy Merlin daje gwarancję zadowolenia. Byłam przekonana, że kupuję pełnowartościowy opał w cenie promocyjnej.Szkoda, że sie pomyliłam.
-
Re: ekogroszek
W listopadzie 2009 kupiłem 3 t wspomnianego groszku - palił się bez zastrzeżeń. Niestety, w partiach węgla dostarczonego w lutym 2010 znalazłem węgiel brunatny ... A poza tym - opisywana partia była droższa od tej z listopada. Straciłem noc na pilnowanie pieca, a rano zawiozłem to g.... z powrotem do sklepu (dobrze że wziąłem tylko 10 worków) ...
-
Re: ekogroszek
skąd jesteście?? prosze o kontakt darcyn@wp.pl ;-)
-
Re: ekogroszek
Wielka Porażka ten węgiel. wczoraj kupiłam jeden worek na próbę,,i na moje szczescie tylko jeden,został wsypany do zasobnika o 22giej wieczorem,o 5tej rano obudził mnie chłód w mieszkaniu,grzejniki zimne.po wizycie w kotłowni okazało się że w piecu jest jedna wielka zbita skorupa, która w niczym nie przypomina tego co nazywa sie ekogroszek... następna godzina minęła mi na wyjęciu z pieca tego czegoś co w Leroy Merlin-Kłodzko.sprzedają jako węgiel eko. i ponownym rozpaleniu węglem ,który kupiłam jesienią na składzie w Bystrzycy Kł.
Nowe posty
Brak nowych postów
Ekspert
Załączone zdjęcia
Popularne wątki



